Długa nieobecność tylko po to, by w końcu zdecydować się na tymczasowy profil. Otóż, królować tu będą IDIOMY
A co to takiego?
Pomyślmy przez chwilę o naszym języku. Pierwszy idiom, który przychodzi Wam do głowy? leje jak z cebra? Ktoś kopnął w kalendarz? A tu leży pies pogrzebany? No i domyślam się, że wielu z Was w tej chwili zjadłoby konia z kopytami.
Dokładnie tym są idiomy. Patrząc z gramatycznego punktu widzenia, są idealnie poprawne. Niektóre z nich nawet brzmią sensownie, gdy przeczytamy je dokładnie. Ale zdecydowana większość z nich ma znaczenie metaforyczne. To właśnie czyni je tak wyjątkowymi - metaforyczność. Ich kolejnym fenomenem jest to, że gdy ich używamy każdy doskonale wie o co nam chodzi! Przecież, gdybym powiedziała "Jestem tak głodna, że zjadłabym konia z kopytami", to nie sądzę, żeby ktokolwiek poleciał na stadninę żeby uśmiercić dla mnie biedne zwierzę. Co zrobi zamiast tego? (wierząc w dobroć drugiego człowieka) Pobiegnie do kuchni po coś sycącego.
Tak samo rzecz się ma z idiomami angielskimi. Pierwsze z brzegu:
It's raining cats and dogs
Somebody kicked the bucket
A piece of cake
po ich dosłownym przetłumaczeniu wychodzą nam następujące potworki
Pada kotami i psami
Ktoś kopnął w wiadro
Kawałek ciasta
Poza pierwszym przykładem, pozostałe dwa są idealnie gramatycznie i znaczeniowo. Można kopnąć w wiadro? A no można, tylko trzeba wiedzieć, że tak jak u nas nikt nie pójdzie po tego wspomnianego już konia na obiad, tak i w angielskim pojawiają się takie kwiatki. Tak więc, powyższe idiomy oznaczają kolejno:
Leje jak z cebra
Ktoś kopnął w kalendarz
Bułka z masłem
Musimy pamiętać, że idiomy nie są najważniejsze, zwłaszcza w początkowej nauce języka. A z drugiej strony, nasz wyuczony bez nich język byłby nudny i sztuczny. Postaram się tu zamieścić więcej ciekawych idiomów i wyrażeń charakterystycznych dla angielskiego
Serdecznie pozdrawiam!
wtorek, 26 listopada 2013
czwartek, 4 lipca 2013
vocab
Więcej mnie tu nie było niż byłam, ale teraz obiecuję nadrabiać :)
Przy okazji, zapraszam na moją świeżo wypieczoną stronkę i zachęcam do skorzystania z oferty:
http://angielskitorun24.inwestnet.com/
Dziś chciałam napisać o paru nowych słowach które napotkałam, a mianowicie:
staycation
greycation
agritourism
daycation
Wszystkie one odnoszą się do tematyki wakacyjnej i określają różne formy spędzania czasu podczas wakacji. Te kilka słów pokazuje, jak bardzo zmienia się język. Nie jest on tworem stałym, zakończonym procesem, lecz trwa i powoli dostosowuje się do naszego stylu życia.
Każde z powyższym słów (oprócz 'agritourism') posiada końcówkę '-cation', jak łatwo się domyślić, została ona pożyczona od, w tym wypadku słowa kluczowego, terminu 'vacation'. Jednak wszystkie te określenia oznaczają inny typ wakacji.
Tak więc:
daycation to taki rodzaj wakacji, podczas których wyjeżdżamy gdzieś tylko na 1 dzień. Możemy tu zaliczyć wypady nad jezioro, do lasu, czy inne jednodniowe wycieczki
greycation - nie należy tu myśleć o słynnej trylogii 'Pięćdziesiąt Twarzy Grey'a' lecz skupić się na tym, co może oznaczać kolor szary, siwy. Pomysły? Odpowiedź to Dziadkowie. Tak, greycation to takie wakacje, na które zabieramy swoich Dziadków. Niestety, nie jest to podyktowane naszymi dobrymi intencjami (chęć spędzenie wspólnie czasu, wyciągnięcia starszych ludzi z domu), ale chęcią zaoszczędzenia, ponieważ zgodnie z założeniem, Dziadkowie pokrywają (większą) część wydatków związanych z wyjazdem.
staycation - nie polega na siedzeniu kilka tygodni w tym samym miejscu :) W tym wypadku chodzi o pozostanie w granicach swojego kraju, jakiekolwiek nie byłyby tego przyczyny.
Uważam osobiście, że te 3 słowa są ciekawym przykładem na to, jak język się zmienia i jak ludzie tworzą neologizmy w celu dopasowania ich do naszego obecnego stylu życia. Jedno słowo oznaczające wakacje już nam nie wystarcza. Każdy z nas spędza czas w inny sposób i chce podkreślić swoją indywidualność, co jest przecież tak bardzo istotnie w naszym pędzącym świecie.
Jestem bardzo ciekawa, jakie jeszcze słowa zostaną stworzone po to, by zaspokoić potrzebę bycia kimś wyróżniającym się z tłumu, co jeszcze zostanie wymyślone przez specjalistów od reklamy i marketingu by zainteresować potencjalnego klienta do skorzystania z jego usług czy produktów.
Przychodzą Wam do głowy jakieś ciekawe słowa? I ważniejsze pytanie: Myślicie, że takie neologizmy się przyjmą i wejdą do codziennego użytku? :)
Przy okazji, zapraszam na moją świeżo wypieczoną stronkę i zachęcam do skorzystania z oferty:
http://angielskitorun24.inwestnet.com/
Dziś chciałam napisać o paru nowych słowach które napotkałam, a mianowicie:
staycation
greycation
agritourism
daycation
Wszystkie one odnoszą się do tematyki wakacyjnej i określają różne formy spędzania czasu podczas wakacji. Te kilka słów pokazuje, jak bardzo zmienia się język. Nie jest on tworem stałym, zakończonym procesem, lecz trwa i powoli dostosowuje się do naszego stylu życia.
Każde z powyższym słów (oprócz 'agritourism') posiada końcówkę '-cation', jak łatwo się domyślić, została ona pożyczona od, w tym wypadku słowa kluczowego, terminu 'vacation'. Jednak wszystkie te określenia oznaczają inny typ wakacji.
Tak więc:
daycation to taki rodzaj wakacji, podczas których wyjeżdżamy gdzieś tylko na 1 dzień. Możemy tu zaliczyć wypady nad jezioro, do lasu, czy inne jednodniowe wycieczki
greycation - nie należy tu myśleć o słynnej trylogii 'Pięćdziesiąt Twarzy Grey'a' lecz skupić się na tym, co może oznaczać kolor szary, siwy. Pomysły? Odpowiedź to Dziadkowie. Tak, greycation to takie wakacje, na które zabieramy swoich Dziadków. Niestety, nie jest to podyktowane naszymi dobrymi intencjami (chęć spędzenie wspólnie czasu, wyciągnięcia starszych ludzi z domu), ale chęcią zaoszczędzenia, ponieważ zgodnie z założeniem, Dziadkowie pokrywają (większą) część wydatków związanych z wyjazdem.
staycation - nie polega na siedzeniu kilka tygodni w tym samym miejscu :) W tym wypadku chodzi o pozostanie w granicach swojego kraju, jakiekolwiek nie byłyby tego przyczyny.
Uważam osobiście, że te 3 słowa są ciekawym przykładem na to, jak język się zmienia i jak ludzie tworzą neologizmy w celu dopasowania ich do naszego obecnego stylu życia. Jedno słowo oznaczające wakacje już nam nie wystarcza. Każdy z nas spędza czas w inny sposób i chce podkreślić swoją indywidualność, co jest przecież tak bardzo istotnie w naszym pędzącym świecie.
Jestem bardzo ciekawa, jakie jeszcze słowa zostaną stworzone po to, by zaspokoić potrzebę bycia kimś wyróżniającym się z tłumu, co jeszcze zostanie wymyślone przez specjalistów od reklamy i marketingu by zainteresować potencjalnego klienta do skorzystania z jego usług czy produktów.
Przychodzą Wam do głowy jakieś ciekawe słowa? I ważniejsze pytanie: Myślicie, że takie neologizmy się przyjmą i wejdą do codziennego użytku? :)
środa, 17 kwietnia 2013
Margaret Thatcher
Gdy w zeszły poniedziałek natrafiłam przypadkiem na artykuł o śmierci Margaret Thatcher, przeżyłam szok. Była ona dla mnie jedną z tych osób, które zawsze będą istnieć, które ze względu na swoje życie i dokonania będą wiecznie żywi. Nie chcę tu analizować jej działań politycznych, bo na ten temat każdy ma inne zdanie. Fakty są takie, że zrobiła w swojej karierze politycznej bardzo dużo, chociażby wprowadzając gospodarkę brytyjską w wolny rynek. Jej dążenie do szeroko pojętej prywatyzacji, choć często krytykowane, ustabilizowało gospodarkę na Wyspie. Jakkolwiek nie wyglądają Wasze opinie o Żelaznej Damie, dla mnie stanowi symbol kobiety, która odniosła sukces, choć przyszło jej za to zapłacić wysoką cenę.
A tak bardziej językowo - postanowiłam przetłumaczyć większy fragment artykułu dotyczącego pogrzebu Lady Thatcher. Liczę na konstruktywne uwagi :)
(I słowa premiera Camerona na koniec)
Niektóre z moich 'decyzji tłumaczeniowych':
baronessa - ang. Baroness - słowo używane do określenia osoby posiadającej tytuł 'barona' lub 'baronowej', a wersja żeńska tego rzeczownika to właśnie 'baronessa'...
przewielebny - ang. Right Reverend - w języku polskim raczej nie spotykamy się z takim określeniem, jeśli już, częściej można powiedzieć o 'wielebnym', ale nie chciałam zmieniać tytułu (i nie powinnam) Right Reverenda Chartresa
składać hołd - ang. pay tribute
szczeremu - ang. forthrigth
pochwał - ang. eulogies
A tak bardziej językowo - postanowiłam przetłumaczyć większy fragment artykułu dotyczącego pogrzebu Lady Thatcher. Liczę na konstruktywne uwagi :)
Margaret Thatcher: Królowa prowadzi żałobników
podczas pogrzebu
Królowa poprowadziła żałobników
do Katedry Św. Pawła na pogrzeb baronessy Thatcher, osoby, która pełniła
funkcję premiera najdłużej we współczesnej Wielkiej Brytanii.
Ponad 2000 gości z całego świata wzięło udział w
największym tego typu pożegnaniu w Wielkiej Brytanii od czasu pogrzebu Królowej
Matki w 2002r.
Tysiące członków społeczeństwa i sił zbrojnych
stworzyło kondukt żałobny, który ciągnął się przez cały Londyn.
Premier David Cameron powiedział, że był to ‘hołd
odpowiadający’ tak wielkiej osobistości.
Na służbie w centralnym Londynie znajdowało się
cztery tysiące policjantów. Choć spodziewano się manifestacji, tylko garstka
protestujących wyraziła swój bunt przeciwko polityce prowadzonej przez Margaret
Thatcher. Nikt nie został aresztowany.
Zgromadzenie w Katedrze Św. Pawła obejmowało rodzinę
Lady Thatcher i wszystkich żyjących premierów Wielkiej Brytanii: Tony’ego
Blaira, Gordona Browna i sir Johna Majora, a także obecny rząd i pozostających
przy życiu członków rządów Margaret Thatcher.
Można było zobaczyć zarówno łzy jak i rzadki śmiech,
gdy biskup Londynu, przewielebny Richard Chartres składał hołd szczeremu
charakterowi Lady Thatcher w prostej mszy, która, na życzenie zmarłej, nie
zawierała żadnych pochwał.
„Po burzy życia wprowadzonej w środek politycznych
dysput nastał wielki spokój”, powiedział przewielebny Chartres.
„Burza sprzecznych opinii zbiera się wokół Margaret
Thatcher, która stała się osobą symboliczną, a nawet –yzmem.
„Dziś, podczas tej mszy żałobnej znajdują się tu
szczątki prawdziwej Margaret Hildy Thatcher.
„Leżąc tu, jest jedną z nas, osobą podlegającą
wspólnemu przeznaczeniu wszystkich ludzi”.
(I słowa premiera Camerona na koniec)
„Kiedy
opłakujesz śmierć 87 letniej kobiety, która była pierwszą kobietą na stanowisku
premiera, która pełniła ten urząd dłużej niż ktokolwiek w ciągu ostatnich 150
lat myślę, że właściwym jest okazanie szacunku.”
Niektóre z moich 'decyzji tłumaczeniowych':
baronessa - ang. Baroness - słowo używane do określenia osoby posiadającej tytuł 'barona' lub 'baronowej', a wersja żeńska tego rzeczownika to właśnie 'baronessa'...
przewielebny - ang. Right Reverend - w języku polskim raczej nie spotykamy się z takim określeniem, jeśli już, częściej można powiedzieć o 'wielebnym', ale nie chciałam zmieniać tytułu (i nie powinnam) Right Reverenda Chartresa
składać hołd - ang. pay tribute
szczeremu - ang. forthrigth
pochwał - ang. eulogies
sobota, 13 kwietnia 2013
Witam
Będzie to blog o języku angielskim. O kulturze, literaturze, bieżących wydarzeniach. Pojawią się tu najróżniejsze ciekawostki, od wyjaśniania czasem zawiłych zagadnień językowych po recenzje książek, filmów, moje zdanie o Wielkiej Brytanii, tłumaczenia zagadkowych fragmentów piosenek
Obecnie studiuję na IV roku Filologii Angielskiej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Uparcie dążę do tego raz wyznaczonego celu, raz osiągając lepsze a raz gorsze wyniki. Tak naprawdę, chciałabym poświęcić nauce języka jeszcze więcej czasu, jednak nie zawsze jest to możliwe. Stąd pomysł na tego bloga.
Chcę się podzielić swoją pasją, jestem gotowa pomóc, udzielając korepetycji wszystkim chętnym osobom, niezależnie od wieku i płci
, również w formie mailowej, jeśli ktoś mieszka poza Toruniem lub kiedy nie ma czasu na dojazdy
Ale jest to też dla mnie forma dalszego rozwoju. Między przygotowywaniem się do zajęć o różnej tematyce a uczeniem się samego języka jest spora różnica
Wiele z zajęć na które uczęszczałam miało często charakter teoretyczny, polegając na czytaniu tekstów i późniejszym ich omówieniu w grupie, gdzie jak wiadomo, nie każdy ma okazję lub odwagę się wypowiedzieć. Takie zajęcia zajęcia oczywiście też mogą być ciekawe, pozwalają poznać nowe słownictwo i znaleźć jakiś interesujący nas temat. Ale wolałabym mieć zdecydowanie więcej zajęć praktycznych, na których byśmy ćwiczyli gramatykę i rozwijali nasze słownictwo
Zapraszam wszystkich, którzy razem ze mną chcą pogłębiać swoją wiedzę nie tylko o tym języku, lecz także o kulturze krajów anglojęzycznych 
Subskrybuj:
Posty (Atom)
